7 spacerowych wkurzaczy

10 zasad mądrego spaceru (1)

Nie wiem czy też tak macie, ale coraz częściej radość ze wspólnych spacerów z Zoją odbierają mi nierozsądni spacerowicze. Tacy wiecie, niedzielni. No to co zrobić żeby wszystkim żyło się lepiej?

*ten wpis nie ma na celu siania hejtu a uświadamiać 🙂

1. Cmokanie na psy

Cmokanie, gwizdanie, ciumkanie, klaskanie, jakkolwiek nazwać wszelkie dźwięki, które ludzie wydają żeby tylko zwabić naszą bestię w swoje sidła. Nic, serio nic mnie tak nie denerwuje. I nie jest to kwestia mojego widzimisie, to nie jest tak, że tego nie lubię bo nie. Tu chodzi o bezpieczeństwo. Kwestia jest taka, że z rozjechanym psem za dużo nie zrobię. I jakkolwiek brutalnie to nie brzmi, takie są fakty. Sama miałam w swoim otoczeniu taką sąsiadkę, do której kompletnie nie docierały racjonalne argumenty i gdy tylko ją widziałam od razu brałam psa na smycz bo potrafiła cmokać na Zoję będąc o drugiej stronie ulicy. Pytanie brzmi: co cmokający mają na celu?

2. Psie kupska

No ja was proszę. Nadal nie ogarniam. Nie ma nic piękniejszego niż psia kua o poranku ♥ I to cudza. Myślę, że łatwiej byłoby mi przeżyć kupę mojego prywatneg psa pod moim prywatnym butem. Śmietniki są, woreczki darmowe wszędzie są, gdzie rozumek?

3. A piesek gryzie?

Gdzie tam. Panie kochany, to jest borderek, mądry piesek a zęby ma tylko do przeżuwania trawy a nie do rozrywania niewinnych gardeł małych dzieci ♥ Temat rzeka. Każdy już się wypowiadał w tym temacie. W sumie mogłabym powiedzieć, że mój pies nie gryzie bo nawet w najczarniejszych wizjach nie wyobrażam sobie żeby Zoja ugryzła kogokolwiek (kto nas zna wie jakie Zojczak ma usposobienie), ale nie powiem tego. Pies to pies. Zęby ma a to już niezły potencjał. Więc błagam Panie Januszu, pan nie pyta.

4. A pani coś trenuje? To ja przeszkodzę

Kto kiedykolwiek chciał czegokolwiek nauczyć psa na dworze wie o czym mówię. Bo ja tylko chciałam żeby pieski się pobawiły, pani widzi że one chcą! No pewnie. Też bym chciała. Ale w życiu nie można mieć wszystkiego, można mieć za to spalony trening.

5. Mały agresor? Spuszczę go ze smyczy

Jak to mówi młodzież – YOLO. Biegaj pieseczku, jesteś wolny. Super. Mój pies nigdy nie miał żadnych przejawów agresji, ze wszystkimi się ziomkuje, pies terapeuta, leczy spojrzeniem. Ale wierzcie mnie, jak mały piesek-gówniak doskakuje to gardła mojej Misi Pysi to mnie szlag trafia i but idzie w ruch. No sorry.

6. Franuś uważaj bo piesek cię zje

Jestem jak najbardziej za tym, żeby być odpowiedzialnym rodzicem. Jasne, uczmy dzieci, że do obcych psów się nie podbiega. Ale jak myślicie skąd się biorę dzieci z panicznym lękiem przed psami? Gdyby mi ktoś wmawiał przez 5 lat, że pieski zjadają małe dzieci też bym wpadała w panikę 😮 Bądźmy rozsądni.

7. Gdzie tu łazisz z tym kundlem?!

To jest hit mojego osiedla. Mieszkamy na dość starym osiedlu ale bardzo zielonym, plac zabaw jest tu niemalże przy każdym bloku, boisk na całym osiedlu jest z 5, jednym słowem – jest gdzie wyjść z dzieckiem. Mamy też jedno miejsce, w którym od lat zbierają się wieczorami psiarze na hasanko, pogadanki, wspólne sikupy. Miejscówka w sąsiedztwie wieeeelkiego placu zabaw. Ogrodzonego. Nasza zielona psia miejscówka to miejsce odwiecznego hejtu. CZEGO TU ŁAZISZ Z TYM PSEM, JA TU Z DZIECKIEM IDĘ, OJEJ BO PIES BEZ SMYCZY, A JA TU Z DZIECKIEM. Pomijając zerowe zainteresowanie psa owym dzieckiem to szanujmy się. Ja pytam – mam nauczyć psa kupkania do kuwety? Jasne, jestem bardzo subiektywna ale kurde, skoro są wyznaczone miejsca do których psy nie mają wstępu to o co wam chodzi drodzy rodzice? W czym tkwi problem?

 

 

A wy spotkaliście się z jakimiś nieprzyjemnościami na spacerach?

 

Zdaję sobię sprawę z tego, że wpis może nie jest nasycony pozytywną energią, jednak uznałam, że blog jest najwłaściwszym miejscem do wyrażenia moich prywatnych opinii 🙂

 

Trochę fociszy na osłodę ♥

IMG_6375.jpg

IMG_6378.jpg

IMG_6373.jpg

Reklamy

3 uwagi do wpisu “7 spacerowych wkurzaczy

  1. Begueule

    Kiedyś jak wracałam z Hossą ze spaceru to jakaś sąsiadka się przyczepiła, że pies idzie po trawniku pod blokiem i powiedziała, że z psem się chodzi w inne miejsce, żeby się załatwiał. Rozumiem, że kobieta nie chciała znaleźć kupy na trawie, a ja nie miałam worka, bo zdążyłam go zużyć na spacerze, ale ja a mogę przyczepić, że szła z dzieckiem po chodniku.

    Polubienie

    1. Ja sama nie jestem zwolenniczką załatwiania się przez psy pod oknami bo przez wiele lat mieszkałam na parterze i wiem jakie zapachy lecą latem od psich sików 😉 Ale wiadomo, wszystko w umiarem . Na każdym blokowisku znajdą się jakiej „miłe sąsiadki” 😉

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s